Photographer | Katalog turystyczny |



01

28


Z bólem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że samochody coraz rzadziej produkowane są po to, by wywoływać swoim użytkownikom radość. W zmniejszeniu radości z jazdy efektywne są szczególnie przepisy Unii Europejskiej, minimalizujące spalanie i wydzielanie spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zauważyć można chociażby przeglądając dane techniczne nowych samochodów – troska o naturę w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą osiągów. Nawet samochody z jednostką centalną diesla, które ostatnio dopiero uporały się ze swoimi najważniejszymi usterkami, z powrotem tracą. symbol TDI staje się przez to coraz mniej atrakcyjne. Najbardziej odczuwają ból jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie zaprezentowali też “zielony” samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma szanse przyjąć się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo ewidentnie ułątwiona. Może więc wystarczy Seat Leon 3, by – żyjąc w harmonii z naturą – nie skazywać się na hiobowe udręki, związane z niedorzecznie krótkim zasięgiem?



Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.